Numer IV 2017

okladka 04 2017

Jedną z wielu zalet pracy w redakcji jest poznawanie ludzi – artystów, naukowców, rzemieślników, przedsiębiorców, muzealników. Bardzo lubię poznawać ich historie, popatrzeć przez chwilę na świat ich oczami. Tym razem miałam przyjemność rozmawiać ze wspaniałą kobietą, Grażyną Unold, która – nie posłuchawszy swoich profesorów – zamiast zostać wybitną malarką, została wybitną projektantką szkła dmuchanego, za co szkło jest jej ogromnie wdzięczne i wygina się pięknie według jej projektów. Tym wywiadem otwieramy dla Państwa drzwi do wakacyjnego numeru SiC.

Tradycyjnie króluje nauka. Odnajdziemy ślady, jakie pozostawili po sobie słowiańscy niewolnicy w wiosce Qarjat as-Saqaliba w dzisiejszym Maroku. Dowiemy się, jak ceramiczne panele mogą wzbogacić akustykę obiektów sakralnych oraz jaki sposób obiekty ceramiczne mogą zmienić i urozmaicić przestrzeń miasta. Prześledzimy też analizę numerycznego modelowania kruchego zniszczenia szkła w belkach drewniano-szklanych.

Przemysł tym razem zdominowało szkło. Przedstawialiśmy metodę badania szyb zespolonych oraz nowoczesne szkła dynamicznie regulujące przepuszczalność światła. Zaprosiliśmy do rozmowy Prezesa Forglass, firmy która rozwija się dynamicznie na rynkach międzynarodowych i wyrasta na lidera kompleksowej dostawy pieców szklarskich i zestawiarni oraz całych zakładów przemysłowych.

Czy wiedzieli Państwo, że polskie panele ceramiczne zdobiły dalekomorskie kontenerowce? O tym w artykule o Krystynie i Henryku Perlickich. Przybliżymy też postać wybitnego profesora wrocławskiej ASP Ludwika Kiczury. Jak zwykle zabieramy Państwa w miejsca, gdzie dzieje się coś ciekawego. Tym razem jest to Kolski New Look, wystawa odsłaniająca mało znane oblicze ceramiki z Koła, Studio Modus Design w galerii Lipowa 3, wystawa prac Marka Cecuły. Przeniesiemy się też do Zvartawy na Łotwie, gdzie poznamy uczestników międzynarodowego sympozjum artystycznego poświęconego zdobieniu porcelany Together 2017.

W stałych rubrykach ciekawą historię, tym razem o kolorze w szkle opowiada Beata Bo-chińska, w poradniku dla początkującego witrażysty Andrzej Bochacz tłumaczy, jak ważna w witrażu jest jego konstrukcja, a w sekcji Gorące w nauce – nowość ze świata nauki: o ceramice z korka!?

 

Czytaj więcej: Numer IV 2017

Numer III 2017

okladka 03 2017

Nadeszło lato, więc w słonecznym nastroju zabieram Państwa w wakacyjną podróż do świata szkła i ceramiki.

Pod szklanymi żaglami okładkowego Catching the wind odwiedzimy spektakularny Festiwal Wysokich Temperatur we Wrocławiu, lubelską wystawę poświęconą twórczości Eryki Trzewik-Drost i Jana Sylwestra Drosta oraz kolejną edycję podwarszawskich targów Vitrel. Zajrzymy też do pracowni Izabeli Kołwzan i do Sandomierza, który ostatnio gościł nestorów przemysłu szklarskiego.

Z kolei bolesławiecki imbryko-balon zabierze nas do Japonii, w której odkryjemy tajniki ceramiki Kyo-yaki. Polecimy do Krakowa, aby zobaczyć piękne zbiory ceramiki z Manufaktury Zsolnay oraz do Zamku Królewskiego w Warszawie na wystawę porcelany z Korca i Baranówki. W Warszawie zostaniemy jeszcze przez chwilę, żeby pójść z wizytą do wybitnej polskiej projektantki Danuty Duszniak, która energią i kreatywnością mogłaby obdzielić pół świata. Poznamy zwycięzców konkursu łowiącego ceramiczne talenty – Future Lights in Ceramics. Lecąc nad Dolnym Śląskiem, przyjrzymy się dokładnie nowatorskiemu, ale hołdującemu tradycji projektowi Polski stół. Obowiązkowo zawitamy do Nowogrodźca na jarmark ceramiczny z dobrą muzyką i pysznym jedzeniem. I to nadal nie wszystko, bo czeka nas jeszcze lot do Wielkiej Brytanii, do Muzeum Wiktorii i Alberta – i w tracie tej części wyprawy bardzo polecam cztery artykuły naukowe, w tym jeden w języku Szekspira.

Ogrzanie powietrza na drogę powrotną zaś zapewni relacja z konferencji: Materiały Ogniotrwałe: wytwarzanie, metody badań i stosowanie.

Życzę Państwu, aby lato upływało wolno i radośnie. Życzę również fantastycznych podroży w wymarzone miejsca, może te o których piszemy, a może zupełnie inne? I jak nasz okładkowy okręt, łapmy wiatr w żagle, w drodze ku letnim przygodom, oczywiście z naszym numerem SiC jako przewodnikiem.

 

Czytaj więcej: Numer III 2017

Numer II 2017

okladka 02 2017Drodzy Czytelnicy,

życzę Wam słońca, miłości i radości, czyli wszystkiego najbardziej wiosennego i zapraszam w podróż po stronach czasopisma, które właśnie trzymacie w rękach. Skoro o wycieczkach mowa (których to i Państwu, i sobie życzę), przyda się mapa – a więc od mapy po najnowszym numerze SiC zacznę. Co przygotowaliśmy tym razem?

Oto specjalny redakcyjny wybór i przegląd – a nawet podgląd – niektórych państw, miast i... ludzi!

Travellers zaczną pewnie od spotkania z Martą Giebiet (str. 46). Potem przekroczą granicę, aby bliżej poznać Jekaterinę Omininę i jej petersburskie grafiki, projektowane z myślą o ceramice (str. 30). Gdy już trochę nasycą Państwo oczy, proponuję przenieść się do mediolańskiej La Scali – świątyni sztuki operowej, by posłuchać światowej sławy tenora Wiesława Ochmana. Czy wiedzieli Państwo o ceramicznej edukacji Mistrza? O swoich związkach nie tylko z muzyką Wiesław Ochman opowiada na stronach 42.

Po doświadczeniach artystycznych i chwili dla ducha czas zadbać o ciało. Zabieramy Państwa na dowolną przekąskę do Danii, bo tam właśnie można by usiąść do stołu i serwisu Flora Danica (str. 38), który oryginalnie liczył aż 1802 elementy, choć składał się po prostu z części obiadowej i deserowej… A w Polsce, na stronach 40–41 zapraszamy do poznania efektów wielu nowoczesnych i nowatorskich sposobów tworzenia i dekorowania przeszkleń przez Derix Glasstudios (Niemcy) w Centrum Dziedzictwa Szkła w Krośnie.

Już teraz można zgłosić się do udziału w XVII Międzynarodowej Konferencji Naukowej „Materiały ogniotrwałe: wytwarzanie, metody badań, stosowanie”, która odbędzie się w dniach 24–26 maja 2017 r. w Wiśle Jaworniku.

A ponieważ każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku, zróbmy go teraz, na przykład z otwierającym nowy SiC artykułem i herbatą podaną w (mojej ulubionej) filiżance w dekoracji Circus marki Kristoff.

 

Czytaj więcej: Numer II 2017

Numer I 2017

numer 01 2017Jak to jest, że piszesz wstępniak do pierwszego numeru w roku 2017 w końcu lutego? — zapytała koleżanka, gdy grzecznie przełożyłam spotkanie na inny termin… Pomyślałam wtedy: no tak, właściwie inne czasopisma życzenia noworoczne składały i informowały o planowanych zmianach w grudniu, a my? A my mamy inną tradycję i inne, zastane terminy wydawnicze. Zastane, czyli jakie? Takie, które istniały już wcześniej, a czy przez to gorsze? Na pewno nie, choć mogą wydawać się dziwne.

Tradycja jest ważna. Dlatego Redakcja podąża ścieżką wydeptaną przez ponad 80 lat i ma więcej czasu na przemyślenia. Może prawdziwie podsumować rok 2016 i pochwalić nasze rodzime wytwórnie płytek ceramicznych, których wartość produkcji w Polsce przekroczyła 0,5 mld euro, a ponad 40 proc. wyrobów trafiło na eksport (wg PAP). Polska – po Włoszech i Hiszpanii – jest trzecim producentem płytek ceramicznych w UE. Możemy być dumni.

Warto w tym miejscu podkreślić współpracę producentów z projektantami mody, co przełożyło się na międzynarodowe nagrody za design. Przy tej okazji polecam rozkładówkę z laureatami konkursu PERŁY CERAMIKI UE 2016.

Jeszcze słowo o zawartości numeru. Znajdą tu Państwo tak wnikliwe i rzetelne teksty jak ten o szkle antyrefl eksyjnym Elżbiety Żelazowskiej, czy tak praktyczne i użytkowe – jak ten przygotowany przez technologów z Ceramiki Paradyż w Opocznie. Wielbicielom nauk ścisłych i humanistycznych proponujemy sprawiedliwie po 2 artykuły.
Jeszcze jeden akapit na podsumowania i zapowiedzi. W roku 2016 przejechaliśmy dla Państwa 6067 km, by przeprowadzić 11 wywiadów i opisać wybrane wydarzenia z blisko pięćdziesięciu objętych przez nas patronatem. Konrad Ziółkowski, sekretarz redakcji, zakończy z nami współpracę
dokładnie dzień przed 1 kwietnia. Do grona autorów stałych rubryk w dziale Sztuka dołączyła Beata Bochińska, autorka książki Zacznij kochać dizajn.

Na zakończenie dodam, zupełnie jak w roku ubiegłym, uśmiechajmy się, bo uśmiech to taka krzywa, która wszystko prostuje. Niech to także stanie się naszą tradycją!

 

Czytaj więcej: Numer I 2017

Numer VI 2016

okladka 06 2016Najbardziej świątecznie jak potrafię, mówię Państwu „dzień dobry” i zapraszam do ostatniego w tym roku magazynu SiC. Jak wyglądają ostatnie dni roku u Państwa? Czas na podsumowania? Na nowe plany? W SiC trochę tak właśnie jest...

W tym numerze po raz ostatni mają Państwo okazję szkolić się według wskazówek fantastycznej Agnieszki Beer. Aga – utalentowana artystka, oryginalna ceramiczka, cierpliwa nauczycielka – współpracowała z SiC przez blisko dwa lata. Agnieszko – z serca Ci dziękujemy za Twoją wiedzę i otwartość! Zaś Państwa gorąco zapraszamy do spotkań z Agnieszką do jej Pracowni Zajęć Ceramicznych przy ul. Mokotowskiej 61 w Warszawie oraz na stronę agnieszkabeer.pl.

I już dziś zapraszam do nowej stałej rubryki, prowadzonej przez Beatę Bochińską. Historyk dizajnu, niezwykła admiratorka polskich projektów i projektantów oraz niestrudzona animatorka wydarzeń z dizajnem związanych. Kochajmy polski dizajn, Drodzy Państwo!

W tym numerze dużo szkieł: naukowo – między innymi o Purpurze Kasjusza i materiałach ogniotrwałych w piecach szklarskich. Piszemy o nowoczesnych lustrach, starych oknach w Gdańsku, o historii wyszkowskiej huty szkła. Ceramicznie zaś – przybliżamy postać Irene Kowaliskiej, wybitnej ceramiczki urodzonej w Warszawie, tworzącej we Włoszech oraz piszemy o wyjątkowej inicjatywie z via – Międzynarodowym Muralu Ceramicznym.

Barwny, różnorodny, z bardzo ciekawymi rozmowami, z refleksjami, pełen mądrych i ważnych rzeczy – taki jest ten numer. I takich też Świąt z serca Państwu życzymy.


Wszystkiego najlepszego!

 

Czytaj więcej: Numer VI 2016

Numer V 2016

okladka 05 2016 minCzy pamiętają Państwo, co obiecywałam poprzednim razem? Bo ja pamiętam doskonale. Obiecywałam otóż dużo szklanych i ceramicznych wydarzeń na jesieni oraz prezenty od Pawła Jarczyńskiego i od Bolesławca. Bardzo cieszę się, że mogę tych obietnic dotrzymać.

Wystawy i wydarzenia sypią się niczym liście z jesiennych drzew, a my w redakcji czujemy się trochę jak w rozpędzonym pociągu, który mija różne miejsca, a każde ciekawe. Dużo tych porównań – może to jesień tak poetycko i melancholijnie nastraja? Popatrzmy więc przez okna tego pociągu, co tym razem dla Państwa przygotowaliśmy?

Bardzo Państwu polecam spotkanie z Mistrzem: do swojej niezwykłej plenerowej pracowni zaprosił nas Stanisław Tworzydło, a okazją do spotkania było 50-lecie jego pracy artystycznej. Poza tym – wiele relacji z ważnych i bliskich nam imprez. We wrześniu odbyła się IX Międzynarodowa Konferencja Polska Ceramika – na chwilę przeniesiemy się więc do Krakowa. Potem wracamy do Warszawy po relację z pierwszych targów Warsaw Home, pełnej inspiracji międzynarodowej wystawy wnętrzarskiej, której warto kibicować oraz z także pierwszej konferencji „Porcyllena, farfury i glina…”, zorganizowanej w Instytucie Etnologii i Archeologii PAN, a poświęconej ceramice nowożytnej. Pojawimy się też w Bolonii – na ceramicznych targach CERSAIE, w Dusseldorfie – na targach szkła glasstec 2016 i w Japonii – na wystawie szkła w Kazanawie. Jak zawsze polecamy wiedzę i doświadczenie artykułów naukowych i jak zawsze – poradniki dla witrażystów i ceramików.

Zanim zaproszę do kolejnego konkursu na podpisanie pocztówki Pawła Jarczyńskiego jeszcze zagadka. Czy wiedzą Państwo, kim są Beboki? Tak? Nie? Zresztą, wszystkich zapraszam do lektury próbki w języku śląskim o Bebokach właśnie. Lepiej z nimi nie zadzierać!

A teraz już zostawiam Państwa i Państwa wyobraźnię i kreatywność sam na sam z rysunkiem Pawła Jarczyńskiego i zapraszam za kolejne dwa miesiące.

 

Czytaj więcej: Numer V 2016

Numer IV 2016

okladka 04 16Czy Państwu jest szkoda lata? Nawet jeśli trochę tak, proszę pomyśleć, ile rzeczy dzieje się u jego schyłku, a ile jeszcze zadzieje się jesienią! Na przykład dziś „Szkło i Ceramika” z wielką radością i dumą gości Pana Pawła Jarczyńskiego, który zawodowo związany jest z Ceramiką Artystyczną w Bolesławcu. Prywatnie zaś, czas poświęca swoim pasjom: fotografi i i rysunkowi. Właśnie jego pocztówkę z Bolesławca widzą Państwo kilka wersów niżej. Po raz pierwszy, i wiem, że nie ostatni, mam przyjemność pisać do Państwa w towarzystwie ilustracji Pawła Jarczyńskiego. Dziś (bo jednak jeszcze mamy lato) zapraszam: proszę poczuć wakacyjną atmosferę, słońce, uśmiech, dobry letni humor.

O Bolesławcu i ceramiczno-rzeźbiarskim plenerze, który właśnie w tym najbardziej ceramicznym polskim mieście odbywa się od 51 lat, piszemy na stronie 34. Koniecznie proszę przeczytać o tradycjach i zmianach tego ceramicznego wydarzenia – i bez jednych, i bez drugich nie byłoby możliwe jego trwanie oraz rozwój.

W „SiC” w ogóle sporo ceramiki, gdyż bieżący numer będzie towarzyszył Międzynarodowej Konferencji Polska Ceramika 2016. Zapraszam do Krakowa już niedługo, 11–14 września 2016 roku. Będzie naukowo, technicznie i networkingowo! A jeśli ktoś z Państwa wybiera się na południe Europy, to polecam Barcelonę: tam z kolei w dniach 12–16 września inna ceramiczna gratka: 47. Congress of the International Academy of Ceramics.

I jeszcze słowo o szkle. Trudno się rozdwoić, choć czasem taka umiejętność rozwiązałaby zapewne niejeden kłopot... Tymczasem jest to możliwe, gdy mówimy o 5. już Europejskim Festiwalu Szkła „Play with Glass”, pod intrygującym tytułem „Dr Jekyll and Mrs Hyde”.

Prawda, że można nie żałować lata? A jeśli nawet, to proszę pamiętać, że lato przyjdzie za rok. Obiecuję. I zapraszam, proszę się uśmiechnąć do siebie albo sąsiada zza pocztówki Pawła Jarczyńskiego.

 

Czytaj więcej: Numer IV 2016

Numer III 2016

okladka 03 2016Ojej, naprawdę ja to napisałam?”— takie pytanie przyszło mi do głowy, gdy czytałam… własny tekst po zaproponowanej korekcie redakcyjnej. Przyznam się Państwu, że regularnie co dwa miesiące miewam te przemyślenia. Zauważyłam, że działania naszych redaktorów językowych polegają na „tworzeniu z twórczości”. Łączą oni w alternatywną całość fragmenty wybranych tekstów, starając się wydobyć zawarte w nich sensy, a przy okazji znajdując nowe! Na szczęście okazało się, że nie tylko ja miewam takie pozytywne odczucia – nasi autorzy również tak to widzą. To miłe. Na czym polega? W moim wypadku na mnożeniu znaczeń – na szczęście „na plus”.

Bardzo gorąco kończy się czerwiec. Mamy już za sobą połowę 2016 roku, który – jak wskazują wieści z Wielkiej Brytanii – obfituje w zmiany. Można npoczuć się zmęczonym...To dobry moment na zastrzyk witalności. Mogą to być promienie słoneczne, ciepły deszcz, wiatr we włosach albo... zdjęcie szkła lub ceramiki, zdanie, słowo... Chcę się z Państwem podzielić refleksją – redakcja nigdy wcześniej nie wydała tak barwnego numeru: dosłownie i w przenośni. Kolorystykę i treść ocenią Państwo jak zwykle samodzielnie. Zachęcam do lektury działu Nauka, gdzie m.in. dr inż. Paweł Falkowski wskazuje tańszą alternatywę dla metody stereolitografii, a mgr Marcin Więcek przybliża historię pierwszych hut szkła na (pod)warszawskim Targówku. Wpływ tlenku cyrkonu na właściwości magnezjowej ceramiki ogniotrwałej omawia dr inż. Robert Kusiorowski, a całość działu zamyka pierwsza analiza konstrukcji kabin w brytyjskich samolotach myśliwskich z II wojny światowej, autorstwa mjr. dr. Timothy’ego J. Brondera.

Oczywiście nasi Czytelnicy nie samą nauką żyją, więc w czerwcowym wydaniu „Szkła i Ceramiki” nie może zabraknąć innych, równie ciekawych tematów. Niezwykle barwnie prezentuje się dział Przemysł: rozmawiamy z Krzysztofem Krawczykiem, założycielem i właścicielem firmy Rominex, zajmującej się przetwarzaniem stłuczki szklanej. Pełne kolorów są też dzieła francuskiej artystki Josephy, przedstawione w artykule Szymona Owsiańskiego. Maj i czerwiec były również miesiącami bogatymi w wiele wydarzeń w Warszawie, i – mimo nieustannie brakującego czasu – staraliśmy się w nich uczestniczyć. Dlatego też nie pominęliśmy 12. Warszawskich Spotkań Ceramicznych i „Nocy Muzeów” w Muzeum Narodowym.

Na koniec bardzo polecam spotkanie z dizajnerami szkła – Eryką Trzewik-Drost i Janem Sylwestrem Drost – z którymi wywiad po prostu warto przeczytać.

Witalności należy szukać wszędzie. Jest nam niezbędna w codziennym życiu. Jakże przyjemne jest odkrycie, że jej źródło może być blisko. Obok. Czasami wystarczy zajrzeć do naszego magazynu, przerzucić stronę, zmienić perspektywę…

 

Czytaj więcej: Numer III 2016

Numer II 2016

02 2016 okladka minTym razem, Szanowni Państwo, mój list do Państwa będzie nieco inny niż zwykle. Może to zmiana pory roku, gdy nagle – z dnia na dzień – wybuchająca zielenią wiosna tak mnie nastroiła? Chciałabym podzielić się przemyśleniami na temat tego, jak powstaje nasze pismo.

Czytają nas Państwo nie od wczoraj. Żyjemy w czasach ogromnej rynkowej konkurencji, ale... celem redakcji nigdy nie było uczestnictwo w tym wyścigu. Przeciwnie – od lat podkreślamy, że najważniejszą rolą „Szkła i Ceramiki” jest integracja branży szklarsko-ceramicznej. Chcemy łączyć: naukowców, artystów, przedstawicieli przemysłu, osoby związane z muzealnictwem i historią, miłośników, rzemieślników... To nasz cel. Opieramy się na synergii, w praktyce widzimy, że ta zasada się sprawdza. Faktycznie jest tak, że wynik wspólnej pracy to coś więcej, niż suma poszczególnych elementów. Proszę ocenić – nasz magazyn to przecież znacznie więcej niż osobno czytane artykuły, zapowiedzi, relacje i zdjęcia. Cóż to znaczy...? Ano tyle, że numer, który właśnie oddaliśmy w Państwa ręce, to wynik synergii i harmonijnej współpracy niezwykle różnych ludzi: studentów, sympatyków SiC, naukowców, przedsiębiorców, artystów, miłośników szkła i ceramiki, oraz redakcji. I teraz refl eksja końcowa – co sprawia, że ta współpraca daje dobre efekty? Świadomość, że za ostatnim zakrętem znajduje się meta? Przeświadczenie, że idziemy razem, nawet pełniąc różne role? Poczucie odpowiedzialności? Końcowa satysfakcja? A może tylko zacięcie i orientacja na efekt? No nie, proszę Państwa. Najważniejszy jest cel – integracja środowiska i tworzenie medium dla wszystkich zainteresowanych branżą. I to właśnie staramy się robić!

A co do zawartości numeru, by jeszcze nawiązać do refleksyjnego nastroju – zachęcam do zapoznania się z artykułem o dorobku Janiny Bany- Kozłowskiej, jednej z najbardziej uznanych projektantek bolesławieckiej ceramiki, która przez całe zawodowe życie szuka „idealnej formy”. A w tym przecież synergia pomaga.

Warunkiem synergii jest harmonia działania. A co z harmonią dźwięków? Może o tym opowiedzą założyciele i muzycy zespołu GlassDuo – Anna i Arkadiusz Szafraniec? Ale nie będę Państwu niczego zdradzać... Wiele w tym numerze Azji – i sylwetka Young-Jae Lee, i twórczość Li Xiaofenga. Ucieknijmy więc na chwilę od Europy i przyjrzyjmy się temu, co tak odległe, a jednocześnie bliskie i ciekawe. Harmonijne, niewykłe, pełne spokoju.

I w tym nastroju, kojarzącym się raczej ze spokojną i refleksyjną jesienią, a nie z rozbuchaną zielonością wiosną, zapraszam Państwa do lektury.

 

Czytaj więcej: Numer II 2016

Numer I 2016

okladka 01 2016 midJestem ciekawa, czy Państwa doświadczenie potwierdza teorię o tym, że najbardziej trwałe okazują się te rzeczy, które w założeniach mają być na chwilę. Piszę Państwu „dzień dobry” po raz pierwszy w 2016 roku i przyznaję, że podejmując – na chwilę – obowiązki związane z wydawaniem SiC nie przypuszczałam, że stanie się to właściwie moim głównym zajęciem.

Piszę więc owo „dzień dobry” a zaraz po nim piszę: „dziękuję”. Nie tylko za poprzedni rok Państwa – Czytelników – z nami – redakcją, ale za dobre myśli i energię, które jak zaraz sami Państwo zobaczą, naprawdę działają. W poprzednim, grudniowym numerze zgłosiłam prośbę do Świętego Mikołaja zaprzyjaźnionego z MNiSW o wstawiennictwo i pomoc w uzyskaniu dobrej punktacji. No i właśnie: bardzo dziękuję! Każdy artykuł naukowy opublikowany w SiC to teraz aż 7 punktów zamiast dotychczasowych 4.

I skoro jesteśmy przy nauce, to w numerze, który właśnie trzymają Państwo w rękach, polecamy jak zwykle artykuły naukowe, przygotowane przez świetne zespoły pod kierunkiem znakomitych Autorek. Również naukowo do historii podeszła Agnieszka Gubernat, zajmując się tematem zdobienia ceramiki. No i wybiegamy w przyszłość: już dziś piszemy o wrześniu, kiedy to w Krakowie, jak co dwa lata, odbędzie się Międzynarodowa Konferencja Polska Ceramika 2016.

Poza tym jak zawsze zabieramy Państwa w podróże bliższe i dalsze: Aleksandra Korbańska na Podkarpacie: za sprawą tradycji powstających tam siwaków, a Monika Patuszyńska do Chin, w których pojęcie „lokalna produkcja” dzięki tamtejszej ceramice nabiera szczególnego znaczenia. Przygotowywanie czasopisma nie jest łatwym zadaniem, zwłaszcza jeśli pretenduje ono do miana opiniotwórczego. Przyjemność publikowania ulubionych tematów to jedno. Wcześniej muszą być jak najbardziej interesująco przygotowane, rzetelnie opracowane w tekście. Wszystko sprowadza się zatem do stałej pracy nad swoimi poprzeczkami, aby zawieszane wysoko nie paraliżowały ale motywowały, nie przeszkadzały – ale zachęcały do wysiłku.

Treści napisane bez wysiłku, czyta się bez przyjemności. Tak brzmi credo redakcji „The Economist”. W nowym roku nam – redakcji – życzę twórczego wysiłku po to, by Państwo – Czytelnicy – czerpali jak najwięcej przyjemności. Wszystkim nam życzę także, abyśmy w nowym roku jak najczęściej posługiwali się uśmiechem, narzędziem zawsze dostępnym pod ręką. Jak bowiem głosi powiedzenie, uśmiech jest taką krzywą, która wszystko prostuje.

 

Czytaj więcej: Numer I 2016

Numer VI 2015

okladka 06 2015 midJakoś tak się ludzie umówili, że na koniec roku robią podsumowania i planują zmiany, więc funkcjonująca od nr. 2/2015 Redakcja SiC też podsumuje: 77 autorów, w tym 46 naukowców gościło na łamach pięciu magazynów przygotowanych przez nas dla Państwa w 2015 roku. Redakcja pokonała 6850 km tras w Polsce – aby przeprowadzić 10 wywiadów – i objęła patronatami ponad 30 wydarzeń z Polski i Europy, a na profi lu FB spotykamy się każdego dnia z ponad 600 przyjaciółmi. A jeśli chodzi o zmiany, to zapowiadam jedną ważną. Serdecznie dziękuję Kamili Rudnik (która jednak w 1% z nami pozostanie) i przedstawiam Konrada Ziółkowskiego, nowego sekretarza redakcji.

Święta to czas wspomnień o domu rodzinnym, latach dzieciństwa i młodości, powrót do tradycji, chwil szczęścia i bliskości. To także moment dla rodziny – i dla siebie. W końcu będą Państwo mogli przeczytać SiC od deski do deski i... nie zapowiem żadnego artykułu!

Kto nie wierzy w istnienie siwego Pana z długą brodą w czerwonej czapce – zwanego Mikołajem – niech przypisze swoje prezenty reklamie, kto wierzy – niech cieszy się, że został przez niego obdarowany. W ten szczególny dzień proszę przyjąć serdeczne życzenia pięknych, niezapomnianych Świąt Bożego Narodzenia: niech przyniosą radość i wzruszenie oraz wzajemną życzliwość i optymizm. Życzymy fantastycznych i mroźnych świątecznych dni, prawdziwej zimy za oknem i ciepła rodzinnego. Niepowtarzalnych szklanych wzruszeń i zaskakujących ceramicznych prezentów.

Niech dobre anioły mają w opiece Państwa – Czytelników, i nas – Redakcję nie tylko w czas świąteczny, ale także przez cały 2016 rok i następne. I jeszcze last but not least – niech mi będzie wolno podziękować i wyrazić uznanie wszystkim tym, których nie ma w redakcyjnej stopce, a którzy SiC wspierają, lubią, cenią. Dziękuję Wam. I zapraszam dalej.

PS. Po cichu liczę na dobrą punktację dla SiC – dlatego jeśli ktoś zna Mikołaja obsługującego MNiSW, proszę mu o nas wspomnieć…

 

Czytaj więcej: Numer VI 2015

Numer V 2015

okladka 05 2015 min

Oto piąty, kalendarzowo jesienny a tematycznie gorący niczym lato numer dwumiesięcznika „Szkło i Ceramika”, a w nim tyle dobrego, ile udało się zmieścić redakcji na 52 stronach. Postawiliśmy na oryginalnych bohaterów, tych, którzy chcą żyć po swojemu. Gronu temu przewodzą tym razem panowie: Christopher David White oraz Arkady Radosław Fiedler.

O polskich wynalazcach i ich realizacjach mówi się coraz częściej w kontekście globalnym. Nasi naukowcy są ambitni i mają potencjał, by tworzyć i wdrażać nowatorskie rozwiązania. W każdym numerze – w bieżącym również – znajdą Państwo zatem co najmniej cztery artykuły naukowe, prezentujące nowinki i zainteresowania badawcze związane z branżą szklarsko-ceramiczną.

W dziale Przemysł na pewno nie zawiedzie Państwa dynamiczny wywiad z Przemysławem Powalaczem, prezesem Grupy Sanitec KOŁO. Szczególnie gorąco chcę polecić teksty doświadczonej Anity Bialic oraz naszej prawie stałej felietonistki Justyny Turek. Znajdą w nich Państwo i rys historyczny, i świetnie oddanego ducha przedsięwzięcia, i „powiew zmian”. Rykoszetem od powiewu zmian ze strony MNiSW dostały zapewne wszystkie redakcje czasopism naukowych. Ilość niezbędnych danych, które należało wprowadzić (i sprawdzić) do systemu POL-index, by uzyskać zwiększoną punktację dla czasopisma naukowego, równał się nakładowi pracy nad co najmniej jednym numerem SiC... Podjęliśmy wyzwanie. Szkoda tylko, że ocena wystawiona zostanie przez urzędników, nie zaś Czytelników. Proszę mocno trzymać za nas kciuki, nadsyłać interesujące artykuły naukowe, cytować i dzielić się informacjami znalezionymi na łamach „Szkła i Ceramiki” ze wszystkimi zainteresowanymi.

 

Czytaj więcej: Numer V 2015

Numer IV 2015

okladka 04 2015 min

Witamy u schyłku lata. Słońca nie brakowało, prawda? W chwili, gdy piszę do Państwa te słowa, nadal mamy piękne lato i zapowiedzi ochłodzenia oraz odrobiny deszczu wyczekuje pewnie wiele osób.

Nie wiem, kiedy będzie chłodniej, ale wiem, że oto właśnie – bardzo gorący jak temperatura za oknem od świeżości – oddajemy w Państwa ręce 4. numer Szkła i Ceramiki i polecamy lekturę każdego z artykułów.

Ze szczególną dumą i wzruszeniem publikujemy wspomnienia i podsumowujące spojrzenie profesora dr. hab. inż. Bolesława Ziemby – „Kolejne dziesięciolecie naszego czasopisma”. Szkło i Ceramika wychodzi od 1935 roku. Rozpoczynamy 81. rok funkcjonowania magazynu, adresowanego do wszystkich zawodowo czy hobbystycznie zainteresowanych szkłem i ceramiką ze świadomością i szacunkiem dla osiągnięć wszystkich Autorów i Redaktorów – naszych poprzedników. O wielu z nich przeczytają Państwo w artykule prof. Ziemby. Bardzo polecamy!

I skoro mówimy o ludziach – to ludzie tworzą porcelanę. Truizm? Jasne, że tak: bez pracy, wiedzy, umiejętności, talentu różnych ludzi nie powstałyby różne piękne rzeczy. Dlatego na okładce prezentujemy Państwu statuetkę PorcelaNOWA – nagrodę dla osób ze szczególnym wkładem w rozwój polskiego wzornictwa, w szczególności ceramiki i porcelany.

Numer, w którym sporo wieści ze świata, jak przystało na czas wakacyjnych podróży. Relacja z łotewskiego sympozjum, wieści o wystawach w Pradze i Bostonie a dla wielbicieli bardziej egzotycznych kierunków: Japonia przez pryzmat długiego i często ratowanego życia ceramiki oraz zapowiedź wystawy prosto z Peru. Do tematyki Peru pewnie jeszcze wrócimy, bo rzecz jest arcyciekawa. Nic więcej Państwu nie zdradzę, powiem tylko, że wystawa będzie otwarta wyłącznie dla pełnoletnich widzów!

Pożytecznej lektury Państwu życzę w imieniu Redakcji – i proszę pamiętać, że czekamy na Państwa, z nowym numerem, w listopadzie.

PS Ale nie muszą Państwo czekać na nowe Szkło i Ceramikę dwa miesiące. Na profilu facebook.com/szkloiceramika jesteśmy bez przerwy, w końcu czekaliśmy na to 80 lat!

 

Czytaj więcej: Numer IV 2015

Numer III 2015

okladka 03 2015 min

W końcu czerwca dzwonek w szkołach obwieści wakacje, zaś redakcja dostępność nowego numeru! Urlop, a więc czas bez porannego wstawania. Zasłużony odpoczynek. Eksplozja szczęścia poniesie Państwa na górskie szlaki (przy okazji można wziąć udział w Konferencji Polskiego Towarzystwa Ceramicznego w Zakopanem), nadmorskie plaże, a czasem w dalekie, ciepłe kraje. Niektórzy marzą o kajakowaniu (przypominam o sierpniowym 37. Ogólnopolskim Spływie Kajakowym Ceramików) lub o wędkowaniu. Tam czy gdzie indziej – warto ze sobą zabrać nowy numer SiC i odpoczywając, mieć oczy i uszy otwarte, szukać inspiracji, obserwować, zapamiętywać... Może właśnie dzięki temu, na łamach SiC znajdzie się miejsce na Państwa ciekawe, szklano-ceramiczne, wakacyjne opowieści z kraju i ze świata?

Ten numer zaczynamy materiałem o Festiwalu Wysokich Temperatur, wpisanym w program Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016. Recenzenci wysoko ocenili artykuł: Mikrofalowa solwotermalna synteza nanocząstek tlenku cynku domieszkowanego kobaltem z działu nauka. Redakcja – sprawdzając przedwakacyjne drogi – zawitała na branżowe targi szkła i ceramiki VITREL, Warszawskie Spotkania Ceramiczne oraz do Zakładu Polskich Fabryk Porcelany w Ćmielowie i wszystko to rzetelnie udokumentowała. Pokazujemy także relacje z Glassberries Design Awards z Madrytu. Cieszyłabym się, gdyby nasz czerwcowy numer uchronił Państwa przed przegrzaniem, wprowadzając do klimatyzacji klimat najodpowiedniejszy dla nas – atmosferę obcowania z nauką, przemysłem, sztuką i historią. I proszę się nie martwić, że numer 3/2015 ulubionego magazynu zblaknie od słonecznych promieni – następne wydanie już w sierpniu!

 

PS

224 mld dolarów rocznie wynosi strata amerykańskiej gospodarki, spowodowana niewykorzystanymi przez pracowników urlopami (dane firmy Oxford Economics) – usłyszałam w radiu… Zadbajmy więc o naszą gospodarkę, odpoczywając! Z tym większą energią życzę Państwu dobrego wykorzystania wolnego czasu i przyjemnej lektury od deski do deski.

 

Czytaj więcej: Numer III 2015

Numer II 2015

okladka 02 2015 mid

Poszukiwanie formuły pisma żywego – zdolnego inspirować i integrować środowisko, inicjować dyskusje, wyróżniać talenty, upowszechniać osiągnięcia instytutów i uczelni. Taki zamysł przyświecał Dariuszowi Osińskiemu, Redaktorowi Naczelnemu, nadzorującemu do tej pory magazyn..

Dzięki pasji i zaangażowaniu Darka pismo stało się nowoczesnym, przejrzystym dwumiesięcznikiem, poruszającym cały przekrój zagadnień istotnych dla naszej branży. Nie zapominamy też o ogromnej pracy dotychczasowej Sekretarz Redakcji – Ewy Micyk – która dokładała starań, by w panującym chaosie wprowadzić ład i porządek. Ewo, Darku – przyjmijcie nasze gorące podziękowania. Bardzo doceniamy Waszą pracę.

Jest dla nas bardzo ważne, aby nowa redakcja oparła się na najlepszych wzorcach poprzedników. Mamy przy tym świadomość, że ów kształtujący się dopiero model pisma (według specjalistów okres inkubacji dwumiesięcznika to 2 lata) zależy również od Państwa – Czytelników i Współpracowników. Zapraszamy do współpracy wielu znanych autorów. I wciąż pozostajemy otwarci na nowe propozycje. Czekamy na Państwa głosy, listy i opinie.

Na łamach „Szkła i Ceramiki” chcemy przedstawiać prace naukowe wspierające rozwój przemysłu i mające za wspólny mianownik szkło i ceramikę. Ale powinna się w nim również pojawiać twórczość historyków, artystów i rzemieślników. Otwieramy więc dla wszystkich Państwa zainteresowanych współpracą z „SiC” nasze strony.

Dokładnie rok temu dostałam w prezencie oddający wszystkie detale ceramiczny, zielony, wysoki na 6 cm stołek – nazywany czasem taboretem. Do prezentu dołączone były życzenia, aby moja żywotność i energia znalazły miejsce do wypoczynku, żeby sobie czasem posiedziały w miejscu. Pozwólcie Państwo – sadowię je oto na ceramicznym stołku, sama zasiadłszy na redakcyjnym i dokładam starań, aby okazało się, że i one, i ja jesteśmy na właściwych miejscach, do Państwa dyspozycji.

Nazywam się Monika Malinowska i zapraszam jak najserdeczniej do lektury najnowszego numeru „Szkła i Ceramiki”.

 

Czytaj więcej: Numer II 2015

Numer I 2015

01 2015 okladka min

Zapraszam do lektury pierwszego zeszytu wydanego w roku jubileuszu 80-lecia „Szkła i Ceramiki”. Pismo przez te lata przeszło wiele przeobrażeń. Powstało w Wołominie jako „Przegląd Szklany”, by przez Piotrków Trybunalski trafić do Warszawy. Od 2013 r. stało się unikalnym czasopismem skierowanym do wszystkich osób poruszających się w obrębie technologii szkła i ceramiki.

Kiedy poproszono mnie o poprowadzenie SiC, ustaliliśmy, że podstawowym warunkiem trwania dwumiesięcznika musi być jego niezależność merytoryczna, bo to jest jedyny sposób, by dotrzeć do jak największej rzeszy odbiorców i uzyskać tym samym niezależność finansową. Zadanie okazało się nie takie proste. Wzbudzamy coraz większe zainteresowanie, rośnie liczba naszych odbiorców, ale proces ten jest powolny, bo przecież fundamenty muszą być solidne.

Ten rok to również rok jubileuszowy Związku Ceramików Polskich, który prowadzę od 10 lat. To dzięki założeniom powstałym na polu mojej działalności społecznej mogłem się podjąć zadania przywrócenia środowisku SiC. Przyjaciele i znajomi na mój apel podjęli charytatywną współpracę z dwumiesięcznikiem, wzbogacając go swoimi tekstami, zdjęciami a przede wszystkim – chęcią wspólnego tworzenia.

Działalność społeczna, której się poświęciłem z początkiem XX w., zaowocowała takimi wydarzeniami, jak: comiesięczne Czwartki Ceramiczne, Warszawskie Spotkania Ceramiczne (10 edycji), Ogólnopolski Konkurs Ceramiki w Zakopanem (3 edycje), cykl wystaw ogólnopolskich Różne Oblicza Ceramiki (2 edycje) itp. itd. Niejako podsumowaniem tej działalności stał się dwumiesięcznik SiC.

Ewenementem w tym piśmie jest spotkanie trzech formacji: tej instytucjonalnej w postaci Instytutu Ceramiki i Materiałów Budowlanych, środowiskowej w postaci Stowarzyszenia Inżynierów Techników Przemysłu Materiałów Budowlanych i całkowicie oddolnej, czyli Związku Ceramików Polskich. Wokół takiego jakby trzonu doszło do otwarcia na wspólne działania placówek użyteczności publicznej o charakterze humanistycznym i technicznym naszego kraju.

Trzymajmy kciuki, by zapoczątkowane tak założenie, wzmacniało się i przybierało właściwą mu coraz większą rangę.

  W imieniu redakcji,

do podpis

Czytaj więcej: Numer I 2015

Numer VI 2014

okladka min

Koniec roku powoduje, że podsumowujemy nasze dokonania. Jako redaktorzy staramy się być wszędzie tam, gdzie nasz czytelnik chciałby się znaleźć. Obejmujemy patronatem liczne wydarzenia. Coraz więcej ludzi dowiaduje się o naszym istnieniu, zaczyna się z nami identyfikować i współpracować. Propagujemy prosty, zrozumiały dla całego środowiska język. Od półtora roku, to jest od powstania pisma w nowej szacie graficznej, namawiamy do tego również środowisko naukowców, publikujących swoje artykuły w naszym piśmie.

 

W trafności takiego działania utwierdziła mnie lektura artykułu Anny Ślązak (PAP) z 24 października 2014 r. pt. Minister Kolarska-Bobińska: nauka wymaga reklamy. Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego wskazuje tam na konieczność popularyzacji nauki. Stwierdza, że jednym z większych problemów jest skomplikowany język, jakim posługują się naukowcy i postawa niektórych badaczy twierdzących: pracuję z naukowcami i dla naukowców (…) Oni muszą pracować dla społeczeństwa. Co więcej, muszą się nauczyć opowiadać o swoich wynikach w zwykły, prosty sposób.

 

Jedną z większych barier popularyzacji nauki jest język. Naukowcy często unikają popularyzacji, uważając, że kiedy mówią prostym językiem, deprecjonują swoją pracę. Od siebie dodam jeszcze stwierdzenie jednego z młodych naukowców: Jeśli społeczeństwo nie będzie mogło śledzić nauki, to wcześniej czy później przestanie na nią płacić. Już w pierwszych artykułach wstępnych SiC namawiałem naukowców do pisania w sposób bardziej zrozumiały, tak by nawet przypadkowy odbiorca mógł czytać ze zrozumieniem, ale też by naukowcy z różnych dziedzin byli w stanie się porozumieć. Takiemu celowi miało służyć publikowanie w każdym zeszycie dwóch artykułów naukowych technicznych i dwóch artykułów naukowych humanistycznych. To ma być rodzaj konfrontacji różnych sposobów formowania myśli.

 

Ton popularnonaukowy naszego dwumiesięcznika ma za zadanie zmiękczać typowy język branżowy i namawiać do coraz większego zainteresowania technologią wysokich temperatur. Tak jak pani Minister uważam, że w ramach popularyzacji warto się też odwoływać do naturalnej ciekawości dzieci i rozbudzać zainteresowania już uczniów. Publikowanie poradnika dla początkujących ceramików miało m.in. taki cel. Proste podstawy lepienia w glinie zainteresowały również wykładowcę jednej z Politechnik. Stwierdził on, że to bardzo dobry sposób zbliżania przyszłych nnaukowców do surowca, którym zajmują się teoretycznie…

 

Jeśli zadbamy o przystępny przekaz to możliwe staną się twórcze rozmowy przedstawicieli dziedzin z działów naszego pisma, czyli artystów, naukowców, technologów, historyków i miłośników. Chciałbym, byśmy z taką nadzieją wkroczyli w rok 2015. W imieniu redakcji i własnym życzę Państwu wszystkiego dobrego z okazji nadchodzących Świąt i Nowego Roku. Serdecznie zapraszam do wspólnego budowania pisma, które ma szansę być nowoczesnym reprezentantem całego naszego środowiska.

  W imieniu redakcji,

do podpis

Czytaj więcej: Numer VI 2014

Numer V 2014

oklaka 05 2014 min

Charakter dwumiesięcznika sprawia, że nie jesteśmy w stanie reagować na bieżące wydarzenia wystarczająco szybko. Minęło lato a wraz z nim liczne przedsięwzięcia szklano-ceramiczne. Bywaliśmy w różnych miejscach, w wielu chcieliśmy być. Relacje oczywiście publikujemy.

 

Mamy jesień, a wraz z nią 1 listopada… Z przyjaciółmi wielokrotnie próbowałem różnych form wspominania ceramików, którzy już odeszli. Szukaliśmy mogił z zamysłem oznaczenia ich ceramicznymi plakietkami, tak by przypadkowo przechodzący miłośnik ceramiki mógł skłonić głowę, czy zapalić świeczkę… Były i inne pomysły, włącznie z fundowaniem pomników na zapomnianych grobach. Nie są to proste sprawy, ale próbować trzeba. Uważam to nawet za nasz obowiązek.

 

Mam dla Państwa propozycję, która wydaje mi się dość realna. Ponad 10 lat temu założyłem w internecie Ceramikon Polski, czyli zbiór nazwisk osób związanych z ceramiką. Zaczynałem od kilku nazwisk z XVI-wiecznego spisu podatkowego. Dzisiaj jest tam ponad 1000 biogramów. W tych wpisach można by umieścić informację o miejscu wiecznego spoczynku, a tym samym zmobilizować środowisko do oznaczenia grobów a może nawet ich pielęgnacji. Spis dotyczy osób z kręgu ceramiki, ale w związku z pełnioną funkcją, czuję się zobowiązany do powiększenia go o krąg osób związanych ze szkłem polskim.

 

Apeluję do Państwa o przesyłanie na adres redakcji własnych biogramów i w związku z tym co napisałem wyżej, biogramów osób, których już wśród nas nie ma. Spis z powodów finansowych był umieszczany na bezpłatnych stronach i w związku z tym kilkakrotnie musiałem zmieniać jego adres. Życiorysy zdobywane były w różny sposób, a tym samym nie uniknęły błędów. W przekazach słownych często mylono fakty. Proszę o ewentualną weryfi kację. W Ceramikonie jest miejsce dla osób nie tylko bezpośrednio działających w ceramice i szkle, ale i dla teoretyków, kolekcjonerów, archeologów, historyków… Czyli dla tych wszystkich, do których skierowany jest nasz dwumiesięcznik.

 

Serdecznie zapraszam: http://ceramikonpl.blogspot.com

  W imieniu redakcji,

do podpis

Czytaj więcej: Numer V 2014

Numer IV 2014

04 2014 min

W 2004 r. poproszony zostałem przez ówczesnych organizatorów o zareklamowanie Święta wśród ceramików w Internecie. Bolesławiec postanowił otworzyć się na twórców spoza swojego regionu. Nie było to proste. Przekonywałem do wydarzenia nawet ceramików z Dolnego Śląska... W rezultacie przyjechaliśmy w pięć pracowni i to wystarczyło, by nawiązała się współpraca.

 

W 2005 r. zorganizowaliśmy 1. Warszawskie Spotkania Ceramiczne, a w 2006 r. przyjechała do nas Ewa Zbroja, dyrektorka Bolesławieckiego Ośrodka Kultury, główny organizator Bolesławieckiego Święta Ceramiki. Chodziłem z nią od stoiska do stoiska, przedstawiając każdemu ceramikowi i wspólnie wręczaliśmy zaproszenia do Bolesławca. Pomogło. Od tej pory reprezentacja krajowa w Stolicy Polskiej Ceramiki wyraźnie wzrosła. Za każdym naszym pobytem przyjmowani byliśmy przez Piotra Romana, prezydenta Bolesławca. Rozmowy odbywały się prywatnie na naszych stoiskach albo ofi cjalnie w Ratuszu. Rozmawialiśmy oczywiście o ceramice, jak ją promować i rozwijać.

 

W 2007 r. w czasie takiego spotkania namawiałem prezydenta do przedłużenia Święta o dwa dni, by ceramicy przyjeżdżający z całego kraju mogli ze sobą dyskutować na różnego rodzaju sympozjach. Zapytał mnie:
    – A jaki temat widziałby pan jako pierwszy?
    – Chyba pana zaskoczę, ale na pierwszy rzut dałbym bardzo ogólny temat,
       czyli: Polacy, dlaczego tacy jesteśmy?
Faktycznie zaskoczyłem rozmówcę, bo temat dalej wydaje się zbyt odważny. Fragmentarycznie pojawia się czasami w mediach. Może kiedyś rozkwitnie i odważymy się go rozwinąć, by w ten sposób stworzyć grunt do merytorycznych dyskusji, w których prywatne animozje nie będą miały znaczenia w rozpatrywaniu spraw zasadniczych.

 

Święta, spotkania, festyny są bardzo dobrą formą nawiązywania znajomości, a nawet przyjaźni. Do Warszawskich Spotkań przekonali się nie tylko artyści, drobni wytwórcy, ale i naukowcy. Z wolna tego typu wydarzenia stają się elementem integracyjnym dla osób pracujących w różnych zawodach w zakresie technologii wysokich temperatur. W czerwcu br. pod patronatem „Szkła i Ceramiki” odbyły się jubileuszowe 10. Warszawskie Spotkania Ceramiczne. Święto w Bolesławcu obchodzi jubileusz 20-lecia. Trzymamy kciuki za Stolicę Polskiej Ceramiki. Gratulujemy i życzymy udanego świętowania.

 

 

  W imieniu redakcji,

do podpis

Czytaj więcej: Numer IV 2014

Numer III 2014

03 2014 mini

Premiera „Szkła i Ceramiki” w nowej odsłonie miała miejsce rok temu podczas 9. Warszawskich Spotkań Ceramicznych. Przy olbrzymim zaangażowaniu udało się nam przeobrazić dwumiesięcznik w nowoczesne pismo, z którym identyfi kuje się coraz więcej osób. Rok wydawniczy zamknęliśmy nie tylko wielością publikacji, ale i dużą liczbą patronatów nad przedsięwzięciami szklarsko-ceramicznymi w całym kraju. W maju nasza redakcja zaproszona została przez Studenckie Koło Naukowe wrocławskiego ASP na organizowany przez nie Festiwal Wysokich Temperatur. Ściany nowoczesnej uczelni jakby przestały istnieć. Można było wszystko zobaczyć, wszystkiego dotknąć, a nawet samemu na chwilę stać się cudotwórcą… Tłumy gości świadczą o potrzebie takiej otwartości.

Po roku intensywnej pracy publicystycznej złożyliśmy siódmą edycję SiC na kolejne, jubileuszowe, 10. Warszawskie Spotkania Ceramiczne. Główny organizator wydarzenia, Związek Ceramików Polskich, niejako w dowód zaufania, powierzył nam w tym roku przygotowanie sympozjum. Pod szyldem „Szkła i Ceramiki” przedstawimy osoby publikujące artykuły w naszym piśmie. Wśród wielu tematów zaprezentujemy ciekawe przedsięwzięcie, czyli Cervive. Ten międzynarodowy program UE, do którego przyłączył się Instytut Ceramiki i Materiałów Budowlanych, promuje międzypokoleniowe i rodzinne przekazywanie wiedzy w zakresie ceramiki. Przedstawiciele Cervive będą nie tylko uczestnikami naszego Sympozjum, ale i Honorowymi Gośćmi 10. Warszawskich Spotkań Ceramicznych.

W ostatnią sobotę maja uczestniczyłem w XVI Walnym Zjeździe właściciela naszego tytułu, czyli Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Przemysłu Materiałów Budowlanych. W imieniu redakcji gratuluję mgr. inż. Jerzemu Gumińskiemu, Prezesowi Zarządu Głównego, wyboru na kolejną kadencję. Gratuluję również wszystkim nowo mianowanym zaufania, jakim zostali obdarzeni przez swoich wyborców.

Mam nadzieję, że nadchodzący czas wakacji będzie owocny w niezapomniane chwile i wydarzenia, a wędrujący szlakiem szkła i ceramiki prześlą nam fascynujące relacje, które złożą się na kolejne zeszyty naszego dwumiesięcznika.

 

 

Miłego wypoczynku:

REDAKTOR NACZELNY

do podpis

Czytaj więcej: Numer III 2014

Numer II 2014

02 2014 minTo już szósty zeszyt nowej edycji „Szkła i Ceramiki”. Przez rok pracowaliśmy nad nową szatą graficzną i merytoryką pisma. Jak nam się to udało, możecie Państwo ocenić sami. Idea dyskusji osób związanych z technologią ceramiki zrodziła się w internecie na początku XXI wieku. Wraz z nowym wcieleniem SiC wzbogaciła się o technologię szkła, trafiła do druku i stała faktem. O wymiernych wynikach trudno jeszcze mówić, bo jest to proces bardzo powolny i nie ma potrzeby go przyspieszać.

 

Jedenaście lat temu grupą internetowych ceramików powołaliśmy do życia comiesięczne spotkania na warszawskiej Starówce, tzw. Czwartki Ceramiczne. Z sześciu osób inaugurujących CC nikt nie zdawał sobie sprawy, że zapoczątkowaliśmy coś w rodzaju płaszczyzny wymiany myśli, z której zrodziło się dziesięć edycji Warszawskich Spotkań Ceramicznych, Związek Ceramików Polskich, cykl ogólnopolskich wystaw, ceramiczne performance, trzy edycje Ogólnopolskiego Konkursu Ceramicznego, cykle warsztatów czy imprezy charytatywne. Nikt też nie mógł przewidzieć, że w marcu tego roku kameralne spotkania przy herbacie przeobrażą się w tematyczne Czwartki, na których istotne wydarzenia ceramiczne prezentowane będą przez osoby ze znaczącym dorobkiem. Pomysł okazał się na tyle trafi ony, że mamy już z dużym wyprzedzeniem ustalone tematy kolejnych spotkań. Do tego założenia dołączyło Centrum Promocji Kultury na warszawskiej Pradze Południe, udostępniając nam miejsce wraz z całą niezbędną oprawą. Dołączył do nas również Instytut Ceramiki i Materiałów Budowlanych w Warszawie.

 

Idea lansowana przez „Szkło i Ceramikę” gromadzi coraz większą grupę osób zainteresowanych wspólnymi działaniem. Coraz więcej wydarzeń obejmujemy patronatem medialnym. Przez portale społecznościowe przebijamy się w szeroki świat i mam nadzieję, że uruchomienie wersji angielskojęzycznej SiC to już tylko kwestia czasu. Nasi sympatycy są na wszystkich kontynentach. Coraz częściej docierają do nas ich szklano- ceramiczne relacje.

 

Ewentualna odpowiedź na pytanie, do kogo adresujemy pismo jest oczywista. „Szkło i Ceramika” jest kierowane do wszystkich zainteresowanych tytułową technologią w zakresie sztuki, nauki, przemysłu, historii, rzemiosła, czyli właściwie do wszystkich, bo przecież żyjemy pośród szkła i ceramiki, nie zdając sobie często z tego sprawy. Wraz z wiosną zapraszamy serdecznie do współpracy.

 

Z okazji Świąt Wielkiej Nocy przesyłam Państwu życzenia wszystkiego dobrego w imieniu redakcji i własnym.

 

REDAKTOR NACZELNY

do podpis

Czytaj więcej: Numer II 2014

Numer I 2014


okladka 1 2014O roli tradycji nie trzeba nikogo przekonywać, ale z pamięcią o niej bywało i bywa różnie. Czasami z powodów ideologicznych, z zaniedbania, z braku czasu czy z wygody pomijamy pewne fakty lub osoby.

Na początku XXI w. założyłem internetową Galerię Przeszłość, w której umieściłem m.in. kolorową płytkę podłogową z krakowskiego kościoła Dominikanów datowaną na połowę XIII w. W ten sposób chciałem pokazać młodym ceramikom, że wyprzedziliśmy o trzy wieki, popularną obecnie, XVI-wieczną technikę azjatyckiego raku. Założyłem Ceramikon Polski, czyli internetowy spis osób związanych z ceramiką polską. Dzisiaj jest w nim ok. 1100 nazwisk. Kilka znaczących osób, których już wśród nas nie ma, znałem osobiście. Poprosiłem ich najbliższych o informacje i spotkałem się z zaskakującą reakcją: dobrze, może jutro, przy okazji… Tym sposobem w moim spisie jest kilka ważnych nazwisk z bardzo lakonicznym opisem. Zdarzają się też następujące biogramy: „WENDORF Bogdan, Projektant z Ćmielowa. SZUKAMY DANYCH!!!”

Za Wendorfem wysłałem list gończy, który pomógł skierować poszukiwania z Paryża i Londynu do Wilna. Więcej nie udało mi się ustalić. Może mamy do czynienia z pseudonimem…?

W większości przypadków, wraz z odejściem człowieka znikają nieodwracalnie jego zapiski, dokumenty, zbiory, niszczone przez spadkobierców, czy też z powodu ich braku. W ratowaniu tego rodzaju spuścizny widzę istotną rolę tzw. społecznych archiwistów. Potrafią oni z determinacją zadbać o szczegóły naszej historii. Może dzięki temu ruchowi zniknie problem ratowania takich miejsc jak fabryka fajek ceramicznych w Zborowskiem… Założona w XVIII w. przez Niemców, technologicznie ustawiona przez Holendrów, dawała pracę Polakom. Kierownik lokalnej szkoły, typowy społeczny archiwista, zadbał o pojawiające się na powierzchni ziemi ceramiczne okruchy sprzed lat. Przez uczniów przekazał mieszkańcom miłość do lokalnej historii i może dzięki takim działaniom uda się uratować naprawdę unikalny obiekt.

Trzy lata temu prowadziłem renowację okazałego pieca kaflowego. Ceramika bogato zdobiona, biskwitowa, patynowana na zimno odkryła przede mną rzemieślniczy kunszt. Kafle były sygnowane. Ustaliłem, że firma mieściła się w Machorach (Góry Świętokrzyskie). Właściciel, Ludwik Bayer, ok. roku 1900 wygrał przetarg na wyposażenie w piece i kuchnie dworców kolei transsyberyjskiej (odcinek Ural-Władywostok). Ruiny zabudowań pofabrycznych śledzone przez społecznych archiwistów być może doczekają się ratunku…

Ludzie odchodzą, miejsca się zmieniają, pamięć płowieje.

Nasz dwumiesięcznik jest właściwym miejscem do prezentacji nietuzinkowych losów i miejsc. Może podzielicie się Państwo swoją historią… Może razem powiększymy grono społecznych archiwistów, a tym samym zadbamy o naszą piękną, szklarsko-ceramiczną, historię. Na zakończenie chciałbym podziękować również Koleżankom Redaktorkom, Autorom oraz Czytelnikom domagającym się jeszcze i jeszcze...

Czytaj więcej: Numer I 2014

Numer VI 2013


06 2013 minTo już czwarty zeszyt Szkła i Ceramiki po objęciu przeze mnie funkcji redaktora naczelnego. Ciepłe przyjęcie i zwiększająca się liczba czytelników potwierdzają słuszność drogi obranej przez nową redakcję. Nasze podróże po kraju, rozmowy z naukowcami, artystami, historykami, archeologami, przedstawicielami przemysłu i rzemiosła, wzbogacają nasze doświadczenie i automatycznie powiększają zasób tematów przez nas publikowanych.

Zaczynaliśmy z dużą dozą niepewności… Takie zestawienie działów w jednym piśmie jest przecież nowatorskie. Z numeru na numer nasz wybór okazywał się jednak właściwy i wręcz oczekiwany.

Koniec roku jest czasem podsumowań, podziękowań i życzeń. Wypada mi podziękować tym, którzy obdarzyli mnie zaufaniem, powierzając tak zobowiązującą funkcję – Prezesowi Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Przemysłu Materiałów Budowlanych, Prezesowi Wydawnictwa SIGMA-NOT oraz Dyrektorom Instytutu Ceramiki i Materiałów Budowlanych w Warszawie. To dzięki nim idea solidarności osób poruszających się w obrębie technologii wysokich temperatur zatacza coraz szersze kręgi.

W połowie listopada odwiedziłem Instytut Ceramiki i Materiałów Budowlanych w Krakowie. Ta wizyta utwierdziła mnie w przekonaniu, że sztuka i historia przez swą oczywistość mogą promować skomplikowany świat nauki. W siedzibie ICiMB przywitała mnie Galeria Lipowa 3, w której obejrzałem bardzo ciekawą wystawę studentów i absolwentów Pracowni Rzeźby w Ceramice krakowskiej ASP – Cisza dialogu. W głębi Instytutu zobaczyłem prawie gotowe, nowatorskie założenie prezentacji produkcji szkła. Widziałem również pomieszczenia przygotowane do ekspozycji dokonań szklarskoceramicznych. Dyrektor Henryk Szeląg pokazał mi unikatową kolekcję szkła historycznego i współczesnego, która w pedantycznym porządku czeka na inaugurację swoistego centrum ceramiki.

W całym tym założeniu dostrzegam dużą spójność z ideą naszego pisma. Uważam, że jest to właściwy sposób, by zainteresować młode pokolenie zagadnieniem szkła i ceramiki. Jestem wręcz przekonany, iż tego typu działania przyczynią się do podniesienia świadomości technologicznej społeczeństwa, przywrócą szacunek do naszej tradycji, wzmocnią innowacyjność nauki i przemysłu, a w rezultacie przyniosą wymierne korzyści w postaci nowych miejsc pracy i przyczynią się do gospodarczej stabilności kraju. Na zakończenie chciałbym podziękować również Koleżankom Redaktorkom, Autorom oraz Czytelnikom domagającym się jeszcze i jeszcze...


Czytaj więcej: Numer VI 2013

Numer V 2013


05 2013 miniZapraszam do lektury trzeciego już zeszytu wydanego przez nową redakcję. Chcemy docierać do szerokiego kręgu osób zainteresowanych technologią wytwarzania i przetwarzania szkła i ceramiki oraz zaspokajać głód wiedzy w tej dziedzinie.

Na świecie znikają papierowe wersje periodyków. My jednak chcielibyśmy tę formę publikacji utrzymać. Zapach druku, delikatny szelest przewracanych kartek, gładki w dotyku papier wzmagają przecież przyjemność lektury. Nauka w naszym piśmie jest bardzo ważna. Pragniemy promować ją w miejscach pozornie dla niej nieprzyjaznych. Osoby zwabione sztuką, historią, przemysłem rzemiosłem, początkowo być może prześlizną się po skomplikowanych tematach, ale za którymś razem zaciekawią się i wejdą w tajemniczy świat specjalistycznych rozważań, a to może stać się dla nich początkiem całkiem nowej drogi życiowej.

Proponujemy formę prowokującą naukowców do dyskusji nie tylko w swoim gronie, ale z szeroką rzeszą czytelników, którzy są świadomi lub dopiero sobie uświadomią, że ceramika i szkło są wszędzie. Przecież mieszkamy w domach z cegły, z oknami ze szkła, ścianami wyłożonymi płytkami szklano-ceramicznymi, jemy i pijemy z naczyń spiekanych, korzystamy z ceramicznych lub szklanych umywalek, przygotowujemy obiad na ceramicznych blatach, produkty kroimy ceramicznymi nożami… Dzięki materiałom wysokospiekanym uzyskaliśmy mikroprocesory, które są podstawą każdego komputera. A protetyka? Coraz częściej spieki trafiają do naszego ciała, wiernie naśladując naturę. Okładzinami ceramicznymi izolujemy statki kosmiczne itp. itd.

Wszechobecność materiałów wysokospiekanych jest tak ogromna, że często nie zdajemy sobie sprawy, jak duży wpływ mają one na nasze życie. I o tym właśnie chcielibyśmy Państwu w naszym piśmie przypominać.

Czytaj więcej: Numer V 2013

Numer IV 2013


04 2013 miniChcielibyśmy, by to nasze redakcyjne okno stało się prawdziwym oknem na świat dla wszystkich naszych Czytelników. By było przez nie widać nie tylko Służewiec Przemysłowy, ale i najdalsze zakątki naszej planety.

Dobraliśmy się w pewnym sensie przypadkowo, lecz intuicyjnie. Połączyła nas uporczywa chęć tworzenia czegoś nowego – dowodem na to jest ponad czterdzieści (!) wersji przygotowanego przez nas pierwszego zeszytu „Szkła i Ceramiki”. Ważny okazał się nie tylko temat, ale i sposób jego przedstawienia przez tekst, fotografię aż do najdrobniejszego przecinka. Jesteśmy różni, jak tylko różni mogą być ludzie. W tej różności znajdujemy siłę wspólnego działania.

W trakcie naszych ożywionych debat redaktorka graficzna pije wodę niegazowaną, sekretarz redakcji zieloną herbatę, redaktor prowadząca herbatę różaną, a redaktor naczelny, jak przystało na jego stanowisko, pije wszystko powyższe plus kawę. Kawą delektuje się raz dziennie, zawsze o tej samej porze. To podobno nawyk, który narzucił mu z początkiem lat 80. XX w. pewien siedemdziesięcioletni mistrz budowlany mówiąc:

— 11.00! Niech pan zaparzy nam kawę.
— Ale, ja nie piję kawy… Mam po niej trzęsawkę.
— Ja też, ale od dzisiaj będziemy pijać i omawiać przy niej grafik aktualnych prac.

Tak więc, Drogi Czytelniku, zapraszamy do naszej redakcji na trzecim piętrze budynku A w Instytucie Ceramiki i Materiałów Budowlanych. Jesteśmy do Twojej dyspozycji w pokoju 311 we wtorki i piątki, w godz. 10-14. Możemy dyskutować nad niejednym tematem, by w rezultacie trafił on na łamy „Szkła i Ceramiki”. A oprócz wymienionych wcześniej używek możemy ugościć Cię jeszcze herbatą jaśminową czy imbirową, by w wymyślnych azjatyckich smakach doszukiwać się wspólnie smaczku szkła i ceramiki.

Czytaj więcej: Numer IV 2013

Numer III 2013


03 2013 miniZygmunt Supel, mój nauczyciel, który ukończył Wydział Szkła i Ceramiki na Akademii Górniczo-Hutniczej, w latach 80. mawiał, że gdyby ceramicy nawiązywali częściej współpracę ze szklarzami, mogłoby powstać więcej nowatorskich rozwiązań.

Kiedy zaproponowano mi stanowisko redaktora naczelnego „Szkła i Ceramiki”, zastanawiałem się, czy jako ceramik będę dobrze reprezentował również środowisko szklarzy. Wróciłem do myśli mojego nauczyciela i doszedłem do wniosku, że nadarzyła się znakomita okazja, by Jego teorię zastosować w praktyce redakcyjnej. W piśmie umieściłem takie działy jak: sztuka, nauka, historia, przemysł, rzemiosło oraz ludzie i miejsca. Założyłem, że w ten sposób można uporządkować treści z kręgu zainteresowań obu dziedzin. Chciałbym, żebyśmy zarażali się wzajemnie swoimi pasjami, dzielili doświadczeniem, informowali o istotnych wydarzeniach i wspólnie poszukiwali innowacyjnych rozwiązań.

Specjalistyczne artykuły naukowe są dla przeciętnego czytelnika trudne w odbiorze. Fachowe określenia z każdej dziedziny owszem ułatwiają porozumienie w gronie specjalistów, ale są niezrozumiałe dla szerszego grona, a wiedzę można przecież przekazywać w prostszy sposób i prostszym językiem. Możemy razem szukać tej prostoty, a wtedy grono zainteresowanych szkłem i ceramiką na pewno wzrośnie.

Mam nadzieję, że współistnienie szklarzy i ceramików w naszym czasopiśmie zmiękczy trochę sztywny język nauki, chropowaty – rzemiosła, wyniosły – sztuki i w aurze zrozumiałych opowieści uchyli drzwi do świata wiedzy ciągle rodzącym się nowym talentom. Proszę o cierpliwość i pomoc w tworzeniu tej naszej wszechnicy wysokich temperatur.

Dziękuję tym, którzy:
– tworzyli czasopismo przez 78 lat,
– zaufali mi, proponując stanowisko redaktora naczelnego,
– podjęli się ze mną niełatwej roli przeobrażania czasopisma,
– bez namysłu podejmują współpracę z pismem.

Dziękuję Wszystkim serdecznie.

Czytaj więcej: Numer III 2013

ISSN 0039-8144

Informujemy, że w ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że akceptują Państwo otrzymywanie cookies. więcej informacji...