Ciemność – światło. To opozycje lub też jedność, której nie dostrzegamy. Zatoczenie koła, zamknięcie okręgu. Początek i koniec. Oglądam zdjęcia prac Basi wybranych na wystawę – prace te iskrzą się światłem.
Jej szklane rzeźby fotografowane na tłach jasnych albo wynurzające się z czerni nierozpoznanej przestrzeni nieodmiennie migocą, mienią się refleksami. Poza jedną, która w tym zestawie pozostaje samotna
i obca. Sama jestem zaskoczona jej obecnością. Geoda czarna – gładka, jasna szamotowa podstawa pozornie surowej, zgeometryzowanej bryły, która jednak miękko ugina się, tworząc stabilną płaszczyznę
dla szklanego tworu.
Oczywiście rozpoznajemy tu zamysł i rękę Basi – te charakterystyczne szklane, ostre kliny zespajane jeden przy drugim. Zaskakujący jest jednak kolor – dymna czerń, przejrzysta, lecz jakby nie poddająca się światłu. Nie oddająca go, lecz pochłaniająca. Bryła zamykająca się w rytmie nawarstwiających się po obrysie okręgu szklanych klinów, które chowają się do środka, zawijają, choć wizualnie wciąż sugerują przyczajoną drapieżność. Siostrzana forma Geody – dziś nazwałabym ją jasnej – prezentowanej na ostatniej wystawie Barbary Zworskiej-Raziuk – „Sekrecjach” w galerii Ceramiki i Szkła BWA we Wrocławiu w 2013 roku.
Cały artykuł dostępny jest w nr 4/2025 "Szkła i ceramiki". Zamów już teraz
Zdjęcie: Druża, szkło float, cięte, szlifowane, ceramika szamotowa, 2011, ze zbiorów Muzeum Narodowego we Wrocławiu
Każdy fragment ma znaczenie – wywiad z prof. Mirosławem Kocińskim
Sylwetka Władysława Garnika
Maria Słaboń. 40 lat zapisane w szkle
Uwięzione w świetle — Maciej Zaborski
Litofanie i Formy Bio-Logiczne
Między kontrolą a przypadkiem. Katarzyna Krej
Ontologie formy. Dialog ceramiki i malarstwa – wywiad
Elżbieta Piwek-Białoborska (1922–1989). Ceramika – forma – dekoracja
Płynny dialog – zanurzenie i przepływ
Sztuka higieny. Lampy katalityczne