Opierając się wyłącznie na informacjach pozyskanych ze źródeł archiwalnych, należałoby przyjąć, że położona niegdyś w częściowo zachowanym do dziś kompleksie leśnym znajdującym się na północny zachód od Ostrowi Mazowieckiej Huta Antoniewo w latach 60. XIX wieku stanowiła jeden z największych zakładów produkcji szklarskiej na terenie ówczesnego Królestwa Polskiego, porównywalny ze słynną Hutą Czechy – jeżeli nie pod względem jakości wyrabianego szkła, to z pewnością pod względem wielkości produkcji. Zachowane w źródłach wskazówki sugerują, że w hucie wyrabiano nie tylko pospolite szkło gospodarcze, takie jak różnego rodzaju pojemniki szklane czy szyby okienne, ale również bardziej luksusowe wyroby ze szkła białego.
Paradoksalnie jedynym bezdyskusyjnie zidentyfikowanym dotychczas materialnym dowodem na całkiem imponujący – jak na owe czasy – zakres produkcji szklarskiej Huty Antoniewo, zanotowany przez rejestry gospodarcze, pozostaje jeden znajdujący się w zbiorach prywatnych stempel szklany, będący przypadkowym znaleziskiem1. Jest to okrągła sygnatura wykonana z zielonego szkła, pochodząca być może z ramienia
niezmiernie popularnej w latach 60. XIX wieku butelki w rodzaju tzw. porterówki, o cylindrycznym korpusie i beczułkowatej szyjce. Nie zachował się co prawda większy fragment samego korpusu butelki, ale pewną wskazówką może w tym miejscu być gatunek użytego szkła i rodzaj pokrywającej je gładkiej i brunatnej w kolorze korozji, spotykanej na dobrze zachowanych obiektach tego typu2. Odciśnięta w szkle z grawerowanej
metalowej matrycy i zwięzła w treści inskrypcja „HUTA ANTONIEWA” zapisana liternictwem o kroju szeryfowym, otaczająca umieszczony w centrum symbol „K: 1” i otoczona cienką linią, ma nieco archaiczny styl jak na
lata 60. XIX wieku i bardziej przypomina charakterem pieczęcie stosowane przez huty w latach 40. czy 50.
Cały artykuł dostępny jest w nr 4/2025 "Szkła i ceramiki". Zamów już teraz
Zdjęcie: Dobra Komorowo z Antoniewem (czerwona kropka), fragment kopii rosyjskiej „trójwiorstówki”, arkusz XVII-1, 1880
Ludwik Fiedorowicz. Wczoraj i Dziś
Nigdy nie mówiłem, że jestem artystą. Stanisław Możdżeń
Surowa i dzika. Mineralna pamięć miejsca
O życiu i twórczości Władysławy Prucnal
Młode talenty – Kacper Pielaszek
„Porcelana TERAZ!”. Wałbrzych wraca do swoich korzeni
Uratowane dziedzictwo. Szkło użytkowe ze zbiorów Pałacu Schoena Muzeum w Sosnowcu
Szkliwa dla praktyka – na przełaj przez naukę i technikę. Część 1. Podstawy teoretyczne
Izabela Zdrzałka – pionierka, ceramiczka. Między dyscypliną a artystyczną swobodą
Master class. Sztuka toczenia – naczynie z pokrywką