W Muzeum Powiatowym w Nysie prezentowana jest wystawa „Płynny dialog – artyści Katedry Szkła wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych. Stanowi ona wielowymiarową opowieść o naturze szkła, procesie twórczym oraz relacjach budowanych pomiędzy artystą,
materią i odbiorcą.
Postrzegamy płynność w ujęciu uniwersalnym jako zdolność do łatwej zmiany formy, ruchu, adaptacji lub przepływu bez napotykania znaczących oporów, a płynny jako epitet opisuje łagodność, gładkość, brak zakłóceń, zmienność lub coś ewoluującego. W kontekście dialogu oznacza ona naturalną, dynamiczną wymianę zdań, cechującą się spontanicznością, autentycznością, bez sztuczności i w duchu wzajemnej empatycznej interakcji. To komunikacja otwarta i oparta na uważnym słuchaniu, zrozumieniu perspektywy rozmówcy oraz współodczuwaniu emocji, bez oceniania. Czy płynna dialogowość może znaleźć odniesienie w kontekście sztuki, artysty, jego dzieła i odbiorcy? Mam przekonanie, że ta metafora wyjątkowo dobrze rezonuje ze sztuką, której istotą jest szkło, gdyż jedną z jego właściwości fizycznych jest płynność, ujawniająca się w stanie gorącej masy szklanej, powstającej z piasku kwarcowego, sody i wapienia, które są topione w piecu hutniczym w temperaturze przekraczającej 1000ºC.
Natomiast okoliczność wystawy, której bohaterami są twórcy szkła z Katedry Szkła wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych, pozwala odnaleźć w niej istotne dla miejsca i środowiska relacje oraz wzajemne oddziaływanie, a także szczególną inwitację dla odbiorcy. Sztuka wywołuje w człowieku niezwykle szerokie spektrum emocji i odczuć, a jej główną cechą jest zdolność do poruszania głębokich pokładów wrażliwości, wyzwalania myślenia oraz uwalniania stłumionych uczuć. Napięcia i kontrasty, dynamika i minimalizm, łagodność i pobudzenie, manifestacja koloru i monochromatyzm, gładkość i szorstkość faktury, monolit i wieloelementowość pojawiają się w dziele artystycznym, by wyzwolić określone odczucie, wyrazić ważne treści, zwrócić uwagę na określony walor materii. Szkło jako tworzywo jest wyjątkowe z uwagi na swą transparentność i alians ze światłem, a to co dla niego szczególne, to płynna plastyczność, która pozwala je kształtować, kiedy jest w postaci stopionej gorącej masy.
Cały artykuł dostępny jest w nr 2/2026 "Szkła i ceramiki". Zamów już teraz
Zdjęcie: Jagoda Nowak-Bieganowska, Pętla czasu. Szklane deformacje, szkło dmuchane z wolnej ręki, deformowane na gorąco, powlekane kolorem, 2025. Fot.: Alicja Protasewicz
Każdy fragment ma znaczenie – wywiad z prof. Mirosławem Kocińskim
Sylwetka Władysława Garnika
Maria Słaboń. 40 lat zapisane w szkle
Uwięzione w świetle — Maciej Zaborski
Litofanie i Formy Bio-Logiczne
Między kontrolą a przypadkiem. Katarzyna Krej
Ontologie formy. Dialog ceramiki i malarstwa – wywiad
Elżbieta Piwek-Białoborska (1922–1989). Ceramika – forma – dekoracja
Płynny dialog – zanurzenie i przepływ
Sztuka higieny. Lampy katalityczne