Nasze tematy

Artykuły

Podróż śladami porcelanowej litofanii

Podążając śladami porcelanowej litofanii, odbywam podróż zarówno w czasie, jak i w przestrzeni. Rozpoczynam ją od obserwacji litofanii Romana Szlachetki, następnie prowadzę własne eksperymenty z tą techniką, co ostatecznie doprowadza mnie do spotkania z dr Margaret Carney, autorką pierwszej i jednej z dwóch na świecie książek o litofanii. Odbyło się ono podczas podróży poznawczej do Blair Museum of Lithpohanes, jedynego na świecie muzeum prezentujące wyłącznie litofanie, którego dr Carney była dyrektorką i kuratorką.

Litofania to technika zdobienia, w której obraz ujawnia się dopiero po podświetleniu obiektu od tyłu. Cieńsze partie materiału przepuszczają więcej światła i stają się jaśniejsze, natomiast grubsze pozostają ciemniejsze – podobnie jak w rysunku tworzonym walorem. Nazwa wywodzi się z greckich słów litho (kamień) oraz phainen (pojawiać się). Warto jednak podkreślić, za dr Margaret Carney, że litofanie nie mają faktycznego związku z kamieniem, ponieważ tradycyjnie wykonywane są z porcelany, choć współcześnie mogą powstawać także z innych materiałów. W języku polskim
funkcjonują dwie poprawne wersje językowe: litofanie i litofany.

Sam sposób operowania grubością ścianki porcelanowej wywodzi się z Chin, gdzie wielowiekowa tradycja pracy z tą materią poprzedza doświadczenia europejskie. Około stu lat po wynalezieniu porcelany w Europie baron Paul de Bourgoing prowadził eksperymenty w manufakturze porcelany w Sèrves i opracował technikę, którą nazwał litofanią. Swój patent ogłosił 12 stycznia 1827 roku. Od tej pory była szeroko stosowana w fabrykach porcelany w Europie, a także w Stanach Zjednoczonych. Tematyka tych XIX-wiecznych litofanii była ściśle związana ze specyfiką ówczesnej sztuki – dominowały naturalistycznie przedstawione sceny rodzajowe, biblijne i mitologiczne,pejzaże, a także realistycznie portrety. Tego typu prace i dekoracje wymagały subtelnego modelowania światłem, dlatego na początkowym etapie przygotowania litofanii wykorzystywano wosk, który pozwalał
uzyskać efekt zbliżonej przeświecalności, a tym samym ocenę rezultatu w trakcie modelowania wzoru.

Cały artykuł dostępny jest w nr 1/2026 "Szkła i ceramiki".  Zamów już teraz 

Zdjęcie: Ewa Szlachetka-Depak.Granice Światów, porcelanowa litofania, 2025. Autor: Ewa Szlachetka-Depak

Wróć
W najnowszym numerze
2 / 2026
linia Każdy fragment ma znaczenie – wywiad z prof. Mirosławem Kocińskim
linia Sylwetka Władysława Garnika
linia Maria Słaboń. 40 lat zapisane w szkle
linia Uwięzione w świetle — Maciej Zaborski
linia Litofanie i Formy Bio-Logiczne
linia Między kontrolą a przypadkiem. Katarzyna Krej
linia Ontologie formy. Dialog ceramiki i malarstwa – wywiad
linia Elżbieta Piwek-Białoborska (1922–1989). Ceramika – forma – dekoracja
linia Płynny dialog – zanurzenie i przepływ
linia Sztuka higieny. Lampy katalityczne
więcej
  linia Newsletter

Chcesz być na bieżąco informowany o aktualnych wydarzeniach i artykułach? Zapisz się do newsletter.

Oświadczam, że zapoznałem się i akceptuję: Polityka prywatności